Kariera rodem z pola ryżowego

16 marca 2011

Nie wiem jak Wam, ale mnie słomkowy chiński kapelusz niedłącznie przywodzi na myśl ludzi pracujących na polach ryżowych. A tu proszę, jakoś tak się stało, że ów kapelusz zszedł z pola na salony i to nie byle jakie, bo do Diora – co można zobaczyć na zdjęciu z 1957 roku (modelka z prawej strony). Nie trzeba było długo czekać (cóż to są trzy lata…) a wystąpił w polskim filmie „Do widzenia, do jutra” Janusza Morgensterna. Znowu upłynęło trochę czasu i w roku anno domini 2011 spotykamy inspirację wschodnią na wybiegu Philosophy. Czy w modzie wszystko już było i jesteśmy skazani na inpiracje przeszłością? Gdzieś wyczytałam, że moda powraca w okresie ok. 30-50 lat, co jest zdecydowanym powodem do tego, by nie wyrzucać starych ubrań. Wciąż pamiętam legginsy i tshirty ściągane paskiem z gumki – w niecałe 20 lat później znowu widzę to w swojej szafie ;) (Choć tym samym nieco podważam teorię o 30-50-letnim cyklu powrotu inspiracji w modzie do okresu dwudziestoletniego). Hmm, pozostaje mi zatem przejrzeć stare zdjęcia i spróbować przewidzieć najnowsze trendy ;) A póki co, kolaż z kapeluszem chińskim w roli głównej:

ps. Ładny ten młody Romek, prawda? ;)

Źródło zdjęć: internet