Mao – car mody

20 kwietnia 2011

Bezmyślne klikanie pilotem telewizora daje czasem interesujące skutki – dziś natrafiłam na program o Zhang Khongtu, który przetwarza podobiznę Mao na różne sposoby. Są to np. postaci Mao ze zwierzęcymi głowami, stół do ping-ponga z wyciętymi popiersiami Mao (i jak piłeczka trafi w taką mao-dziurę w stole, to gracz, który tak niefortunnie celował naturalnie przegrywa) czy eksploatuje motyw twarzy Mao na opakowaniu płatków śniadaniowych (inspiracja Warholem aż zbyt oczywista). Za taką działalność w Chinach – jak twierdzi jego przyjaciel – zostałby w najlepszym wypadki skazany na kilka lat ciężkich robót w obozie pracy. W 1995 roku Kgongtu we współpracy z projektantką mody chińskiego pochodzenia Vivienne Tam stworzyli serię ubrań z wierunkiem Mao. Kolekcja okazała się hitem, a jej część została dołączona do stałej wystawy w muzeum Andy’ego Warhola w Pittsburghu.

Zdjęcie ze strony artysty (polecam obejrzenie również pozostałych prac): www.momao.com

Zdjęcie ze strony: http://farm3.static.flickr.com/2540/4015105608_c3f73536ce.jpg

Określenie Mao jako cara mody również pochodzi od Vivienne Tam, bo – jak argumentowała
w jednym z wywiadów – jak inaczej można nazwać człowieka, który przez długie lata narzucił ponad bilionowi ludzi sposób ubierania się? Człowiek jednak jest kreatywny  i chociaż zewnętrzna szata została z góry określona i narzucona, to rodzaj podszewki użytej do uszycia mundurka świadczył o zamożności i guście człowieka.

Pytanie podsumowujące brzmi: czy wyobrażacie sobie, że podobizna jakiegoś znanego człowieka ze świata polityki jest w Polsce w ten sposób wykorzystana? Macie jakąś propozycję takiej osoby (zarówno wśród żyjących, jak i nieżyjących)?