(Nie?)stosowny tshirt

27 lipca 2011

Muzeum. Miejsce, w którym już dawno wymyślono kapcie one-size i unisex. Patrzeć i nie dotykać. A jeśli się zapomnimy, ostry szept zza pleców przypomina: nie dotykać. Można nabawić się muzealnej traumy na całe życie. A jednak są muzea, w których można się zakochać od pierwszego zwiedzania. Najnowsza namiętność nazywa się Victoria & Albert Museum i pochodzi z Londynu. Aż trudno mi uwierzyć, że zdecydowana większość wystaw jest bezpłatna. Nie da się (i nie chce mi się ;)) pisać o wszystkim, ale w ramach zainteresować okołomodowych polecam dział z biżuterią – mój instynkt sroki rozpalił się do białości na widok zebranych świecidełek.


Następnie dział dotyczący dzieł współczesnych, w których między innymi znalazły się broszki Solidarności jako akcent polski. A w okolicy tshirt zaprojektowany przez Vivienne Westwood w 1981 roku żartobliwie odnoszący się do kwestii podkreślania/zakrywania części naszej seksualności w postaci sutków ;) Ponieważ blox odmawia wstawienia zdjęcia z przyczyn dla mnie niezrozumiałych, odsyłam Was do linka muzeum: http://collections.vam.ac.uk/item/O141039/t-shirt/


I jak Wam się podoba?


Dział poświęcony modzie w muzeum jest aktualnie w przebudowie i zostanie ponownie otwarty w maju przyszłego roku – zatem można już teraz wpisać to do planów na wiosnę ;)


Co jeszcze? Ciąg dalszy mam nadzieję dopisać jutro, jak blox będzie chętny do współpracy, a powieki nie będą znacząco opadać. Mam nadzieję, że powyższy link działa.