Gucci – od kaletnika do milionera

25 marca 2012

Okazuje się, że biografia persony ze świata wielkiej mody może dotyczyć innej osoby niż Coco Chanel. Książka, którą dziś chciałabym Wam polecić nie jest najświeższa – została wydana w 2003 roku, a to już niemal epokę temu ;) Za to jej jakość jest ponadczasowa. Co mnie aż tak do niej przekonuje?

Przede wszystkim, ilość pracy włożona przez autorkę w opracowanie tej lekko beletryzowanej biografii familii Gucci. Zaraz na wstępie Sara Gay Forden dziękuje okrągłej setce osób za pomoc w przygotowaniu opracowania. Sama myśl o tym, że w celu zebrania możliwie najwierniejszego rzeczywistości materiału autorka choć raz porozmawiała z każdą z wymienionych osób przyprawia o zawrót głowy. I o szacunek – bo to mrówcza praca. Do tego dochodzi lektura istniejących już opracowań na temat domu mody Gucci oraz artykułów, wywiadów i konsultacji historycznych.

Tę pracę widać, słychać i czuć podczas czytania. Każda z postaci z klanu Gucci jest pełnokrwista. Ma swój charakter, zdanie, emocje. Biorąc pod uwagę ilość osób występujących pod nazwiskiem Gucci plus ilość osób im towarzyszących, zapamiętanie kto jest kim wymaga niezłej pamięci, ale w przypadku tej książki postaci są tak plastycznie przedstawione, że wiadomo kto jest kim na każdym etapie książki.

Historia samej rodziny jest uosobieniem mitu od pucybuta do milionera – choć włoska wersja brzmi odpowiednio „od kaletnika do milionera”. Niby oczywistym wydaje się fakt, że u swych prapoczątków dom mody Gucci nie był tym, czym jest dziś, ale dopiero prześledzenie losów rodziny od protoplasty rodu, Guccio Gucci aż po czasy współczesne pozwala docenić z jednej strony samozaparcie poszczególnych członków rodziny dążących do spełnienia swoich marzeń, a z drugiej strony – szczegółowość opisów daje nam wrażenie jakbyśmy naprawdę towarzyszyli tej rodzinie przez dziesięciolecia stając się wraz z kolejnymi stronami niemal jej członkami.

Rozczaruję być może tych, którzy oczekują przeglądu kolekcji Gucci przez kolejne epoki – zdjęć jej niewiele, są czarno-białe i przedstawiają członków rodziny. To jest przede wszystkim książka o ludzkich namiętnościach, a głównie o spełnianiu marzeń i pożądaniu władzy.
I konsekwencjach z nich wynikających – jest bowiem i morderstwo.

Dla zainteresowanych projektowaniem kolekcji: mnie szczególnie spodobał się sposób, w jaki Tom Ford pracował nad wymyślaniem w sumie nie tyle kolekcji, co całych światow dla nowych modeli odzieży i nowego wizerunku Gucciego. Sobie i osobom z nim współpracującym zadawał mnóstwo pytań typu: Kim jest dziewczyna w tym stroju? Czym się zajmuje? Dokąd idzie? Jak wygląda jej dom? Jakiego ma psa? To zapewne pomagało mu tworzyć spójny obraz po co i dla kogo projektuje swoje stroje. Zwracam też na to uwagę dlatego, że często mam wrażenie oglądając kolekcje młodych polskich projektantek/ów, że takich pytań sobie nie stawiają.

Sporo miejsca zajmują też kwestie prawne i finansowe powoływania nowych spółek Gucci na świecie, konfliktów z tego wynikających i waśni rodzinnych – jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o forsę. Krewcy italiano i w tej książce dają popis swoich charakterków, jeśli sprawa przebiegła nie po ich (finansowej) myśli. Niech Was te opisy nie zniechęcają, podane są w sposób – rzekłabym nawet – pasjonujący. Bo w końcu imperium nie tworzy li i jedynie talent w projektowaniu czy spójna wizja marki, ale często przede wszystkim dobra polityka finansowa. Z drugiej strony – żadne pieniądze nie zamienią bylejakiego projektu w złoto, jeśli pomysł zawiedzie.

Innymi słowy: niemal 500 stron dobrej książki.

Sara Gay Forden, „Gucci. Potęga mody, szaleństwo pieniędzy, gorycz upadku”, Wydawnictwo Książkowe Twój Styl, Warszawa 2003.

Źródło: http://www.empik.com/gucci-potega-mody-szalenstwo-pieniedzy-gorycz-upadku-forden-sara-gay,11078,ksiazka-p

  • http://ponczoszka.blogspot.com/ fashionelka31

    Tego typu książki są super! Z chęcią bym sama przeczytała. Na razie zabrałam się do lektory ‚Coco Chanel. Życie intymne.’

  • http://modologia.blox.pl/html modologia

    @fashionelka31: jestem pewna, że Ci się spodoba :)