Kobieta pracująca TAKICH butów nie nosi, czyli styl z lat 50-tych

2 września 2012

Po przejrzeniu sesji Diora z 1951 roku, która miała miejsce w sowieckiej Rosji, sięgnęłam do dwóch czasopism z tego okresu, żeby zobaczyć, co się działo u nas.

Najpierw rzut oka do Żurnalu Mód Ladies’ Styles – ciekawe, że samo „żurnal mód” nie wystarczyło i ktoś uszlachetnił (?) tytuł anglojęzycznym uzupełnieniem. No ale za to krój czcionek rewelacyjny.

Niestety, w żurnalu nie ma żadnego tekstu, tylko plansze z sylwetkami, więc nie potrafię powiedzieć do kogo w takiej formie był skierowany.

Zdecydowanie dominowała sylwetka z nierealną dla większości kobiet talią osy. Biorąc pod uwagę, że to stroje na lato, to chyba nam się klimat ocieplił ;) Mnie coraz bardziej podobają się wszelakie nakrycia głowy, tak więc wybrałam taką planszę, żeby kapelutki były możliwie różne od siebie:

Poza kapelutkiem sylwetki urozmaicają parasolki oraz … piesek (planszy z kotem nie było, jeśli kto ciekaw):

Do kompletu – rękawiczki. I jeden luźny model, ktoś się ulitował nad kobiecą wygodą.

Druga gazeta to Moda i Życie z 1951 roku, która ma zdecydowanie propagandowo-moralizotorski wydźwięk. Jest i artykulik „Lenin zawsze żywy”, i spory tekst o tym, że otacza nas chemia i wszelakie porady wychowawcze, urodowe (czyli jak myć włosy – najlepiej w rozgotowanym mydle, w które na koniec wcieramy ocet lub kwas mlekowy) i jak zaoszczędzić (należy umiejętnie palić węglem w piecu).

Co jest najbardziej kuriozalne to pokazanie „sukni dla tęższych pań” na sylwetkach, które bynajmniej do tęższych nie należą. Redakcyjna porada pełna dobrych intencji doradza tymże paniom, że wcale nie muszą ubierać się „czarno i smutno”, ale mogą też ubierać się w kolorach popielatym, granatowym czy brązowym. Normalnie szał barw. A zalecane stroje? Oto one:

No i najważniejsze zalecenie na czas jesienno-zimowy roku pięćdziesiątego pierwszego poprzedniego wieku: chustki na głowę. Tak się właśnie nosiły paryżanki i to ich styl wyznaczał wybory Polek w tym okresie. Do tego buty – „praktyczny i ciepły półbucik”:

Dlaczego akurat taki bucik?

Maria-Joanna z redakcji Moda i Życie pisała:

Zeszłoroczne sportowe obuwie na płaskiej podeszwie zupełnie bez obcasów przestało już być modne. Pantofle o charakterze sportowym mają obcas męski, a wszelkiego rodzaju półbuciki i buciki na uniwersalnym obcasie słupkowym nosi się nawet do sukni bardziej strojnej.

Pantofle – sandałki, lekko przytrzymywane paseczkiem, na 10-centymetrowym obcasach widzi się przeważnie na wystawach sklepowych. Kobiety pracujące tego rodzaju obuwia nie noszą. 

W sprawie chustek natomiast – ustrzeliłam w czerwcu w Gdańsku taką trendsetterkę ;) Mnie to przekonuje ;)

  • http://www.efektyuboczne.blogspot.com/ efekty_uboczne

    Wydźwięk moralizatorski nie większy niż teraz, ale obawiam się, że w obecnej prasie, zamiast rad, jak palić w piecu, są raczej porady w stylu „100 pomysłów jak zaspokoić twojego mężczyznę”. W takich chwilach zastanawiam się, czy na pewno trzeba się cieszyć ze zmian na świecie ;) Ilustracje do tęższych pań mnie obezwładniły – można wpaść w kompleksy. Ale piękne czcionki, sam tytuł z pierwszego zdjęcia zasługuje na oprawienie w ramkę :)

  • http://alice-simply.blogspot.com/ xo_xo

    genialne! :)
    co do chustek, gdyby nie ta moda nie miałabym teraz fajnych apaszek w kwiatowe wzory!:) a moja babcia dalej się nosi jak w ’51 ;)

  • http://modologia.blox.pl/html modologia

    @efekty_uboczne: widziałam jeszcze jeden egzemplarz na allegro jakiś czas temu, więc może mieć swój własny, ale już dwa razy droższy. A co do tych porad z gatunku „jak zwiększyć swój współczynnik zajebistości spędzając weekend w łazience” – chyba trzeba traktować to w kategoriach dowcipu, żeby nie pogrążyć się w poczuciu własnej nieatrakcyjności ;)

    @xo_xo: no to może czas na sesję zdjęciową dla Pani Babci? Zbioru chustek we wzory od razu zazdroszczę, choć sama mam nienajgorsze zasoby. Zazdroszczę dla zasady ;)