Manekiny, które podbijają internet

18 marca 2013

Co tam książki, wystawy, festiwale! W zeszłym tygodniu szedzki sklep Ahlens pokazał w swoim sklepie mankekiny w bieliźnie – co samo w sobie wrażenie nie robi – ale rozmiar tych manekinów to ewenement. Manekiny nawet nie udają, że leżały obok tych w rozmiarze XS. Mają biusty i biodra, ba, mają nawet uda. I co? Popatrzcie sami (KLIK).

Moim zdaniem – wyglądają wspaniale. A poza zachwytem, zastanawiam się, czy na skutego tego zdjęcia-viralu cokolwiek drgnie w kwestii przedstawiania nierealistycznego obrazu idealnej kobiety w rozmiarze głodowym. Dyskusja, którą szwedzkie manekiny rozwijają, kręci się wokół problemów znanych już od lat: że obrazy przedstawiające chude modelki wpływają na kształtowanie się obrazu rzecz nastolatek, że są związane z zachorowaniami na anoreksję i bulimię, że nastolatki palą coraz więcej, bo palenie pomaga zabić im uczucie głodu, że w skrajnych przypadkach chęć osiągnięcia sylwetki prosto z wybiegu kończy się śmiercią.

Pytanie: czy te manekiny cokolwiek zmienią? Wydaje mi się, że spora część kobiet na widok takich manekinów odetchnęła z ulgą. Dzięki tym manekinom może część kobiet zobaczyła jak bielizna może prezentować się na ciele, z którym łatwiej im się identyfikować. W żaden sposób nie są to manekiny plus-size, ale sylwetka zdrowej, proporcjonalnie zbudowanej kobiety.

Czy coś drgnie? Nie chodzi mi od razu o wywalenie manekinków XS, ale po prostu o pokazywanie, że poza tym rozmiarem są też i inne. Te inne też wyglądają atrakcyjnie. Dlaczego więc by ich nie pokazać? Czy nie byłoby fajnie móc zobaczyć ofertę sklepów w aranżacji na różne typy sylwetek?

Dwa manekiny na zdjęciu może nie od razu zmienią podejście do sposobu prezentowania ubrań w sklepach, o wybiegach nawet nie wspominając, ale może cokolwiek drgnie?

  • http://efektyuboczne.blogspot.com/ efekty_uboczne

    Te manekiny są świetne! Według mnie przy tworzeniu takich „ludzkich” (tzn przypominających ludzi, bo w mojej typologii istnieją jeszcze te artystyczne ;)) manekinów, powinny one różnić się i „wzrostem” i rozmiarem. Wziąć byle jaką rzecz ze sklepu i upiąć ją tu i tam to żadna sztuka, dopiero dobranie do różnych innych cech byłoby wyzwaniem…ale i inspiracją do szukania rozwiazań np. dla swojej figury.

  • http://modologia.blox.pl/html modologia

    @efekty_uboczne: osobiście bardzo życzyłabym sobie, żeby takie różnowymiarowe manekiny były częstszym zjawiskiem. Przecież to musiałoby się przełożyć na sprzedaż – a przecież o to sklepom chodzi.

  • Ulala

    piekny manekin.
    Wkurza mnie pokazywanie modelek „plus size” z haslami – w kazdym rozmiarze piekna! Nie nie w kazdym, w kazdym mozna byc zadbanym, ale pieknym fizycznie wazac 100 kg…
    Generalizowac nie chce, ale wiem jak wyglada cialo z dodatkowymi kilogramami, co sie z nim dzieje, jak sie uklada, jak pracuje, ale moze dla tego, ze jestem obserwatorem.
    Wkurza mnie rowniez udawana pogarda do dziewczyn o rozmiarze modelki- niektorym wystaja kosci spod skory- zgadza sie, ale niektore wygladaja estetycznie- szczuple dlugie konczyny sunące obok nas powoduja zachwyt, jednak to iz tak wygladaja wiaze sie z duzym wyrzeczeniem, robia to dla pracy (czemu ktos jest krytykowany za trzymanie niskiej wagi, skoro inny nie jest krytykowany za klikanie przy komputerze 12 godzin zamiast 8)

    Ten manekin jest piekny bo „W żaden sposób nie są to manekiny plus-size, ale sylwetka zdrowej, proporcjonalnie zbudowanej kobiety.”
    Nie rozmiar, a proporcje i stan ciala swiadcza o tym czy ktos jest atrakcyjny fizycznie. Moje zdanie na ten temat:)

    • http://www.modologiablog.pl/ modologia

      Twoje zdanie moim zdaniem ;) Kilogramy są mało istotne, ale ważne jest, czy człowiek jest z nimi zdrowy.