Prawie jak …

1 września 2013

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię przeglądać strony, których autor lub autorka wybiera różne przykłady ubiorów z mniej i bardziej dalekiej historii projektów różnych marek i każe zastanowić się, czy to tylko inspiracja, czy może zwyczajne „kopiuj-wklej” cudzego pomysłu. Myślę, że jeśli chodzi o różnego rodzaju kroje, nadruki, propozycje stylizacji to jak w ciągu swojego projektanckiego żywota człowiek ogląda setki tysięcy różnych zdjęć czy ilustracji to najzwyczajniej w świecie trudno dziwić się temu, że nagle na wybiegu oglądamy coś niemalże żywcem przeniesionego z przeszłości. To jest po prostu nie do uniknięcia, jeśli człowiek w trakcie swojego zawodowego życia i edukacji miele w głowie pomysły własne i cudze, a mózg to nie szafa z Ikei, w której w poszczególnych szufladkach i przegródkach można poukładać pomysły podpisane karteczką „czyjeś” i „moje”. Głowa to taki buzujący pomysłami kocioł, z którego czasem wypływa coś absolutnie nowatorskiego, a czasem po prostu przemielony przez własne doświadczenie projekt, który gdzieś kiedyś ktoś już widział.

Jednak w aspekcie szeroko rozumianych inspiracji pojawia się nie tylko kwestia pomysłów, ale także kwestia nazwy marki. A to już nieco inna para kaloszy. Bo gdyby teraz powstała taka marka jak powiedzmy Chanell czy Valentino’s, to szczerze wątpię żeby domy mody Chanel i Valentino były tym faktem zachwycone.

No i jestem sobie tydzień temu w Krakowie, spaceruję, staram się nie nadepnąć gołębia, chłonę widoki wszelakie, a tu nagle taki plakat sklepu Lokal Hero:

lokal_hero

I tak sobie myślę, że brzmi znajomo. Trudno, żeby nie brzmiało, skoro moje pierwsze skojarzenie dla lokalnych bohaterów to niejaki Justin Bieber (znany mi dlatego, że dostał koszulkę od dziewczyn z Local Heroes, inaczej dalej tkwiłabym w błogiej nieświadomości istnienia owego młodzieńca).

No i właśnie: Lokal Hero (KLIK) i Local Heroes (KLIK).

Burza w szklance wody czy coś jest na rzeczy?

2.09.2013.: Okazało się, że sklep Lokal Hero powstał wcześniej niż marka Local Heroes – biorąc pod uwagę daty podane na fanpejdżach obydwu firm. Jak napisałam na facebooku, najwyraźniej wielkie umysły myślą podobnie, a przypadki chodzą po markach.

  • olgacecylia

    Widziałam te plakaty – i zastanawiałam się, kto o tym napisze pierwszy. Jak dla mnie plagiat jest oczywisty… Można wpaść na podobny pomysł na nazwę, ale na litość, trzeba zrobić research chociażby we własnej branży…

    • http://www.modologiablog.pl/ modologia

      Jak widzisz poniżej osoba z Lokal Hero powołuje się na daty z fanpejdży, a tam data założenia Lokal Hero jest wcześniejsza niż data na fanpejdżu Local Heroes. Pozostawałoby sprawdzić to w KRS-ie, bo to wiarygodne źródło, ale każdy taki wyciąg to – jak kilka lat temu coś sprawdzałam – jakieś trzy dychy z kawałkiem. Więc w sumie nadal nie znam odpowiedzi, która by mnie w zupełności zadowoliła.

      • olgacecylia

        Tak, KRS ma tutaj większy sens – bo raz, że można przecież założyć fanpage po jakimś czasie istnienia firmy, a dwa – że istnieje możliwość zmiany nazwy fanpage’a zanim osiągnie on dużą popularność.

    • Marek Piecha

      jak napisała autorka tekstu sklep powstał pierwszy później marka odzieżowa ;)

  • Jackson Mendoza Bollock

    Podstawą jakiejkolwiek działalności mającej chociaż odrobinę wspólnego z dziennikarstwem powinno być rzetelne weryfikowanie informacji. Gdyby Szanowna Pani sprawdziła chociażby, jaka jest data założenia profilu FB sklepu Lokal Hero okazałoby się, że prywatne odczucia autorki nie mają wiele wspólnego z faktami.
    I NA MIŁOŚĆ BOSKĄ NIE CHCEMY MIEĆ NIC WSPÓLNEGO Z JUSTINEM BIEBEREM!

    Szkoda, że wyszło jak zwykle. Czy możemy liczyć na sprostowanie i przeprosiny?

    • http://www.modologiablog.pl/ modologia

      Informacja o tym, że sklep Lokal Hero powstał wcześniej niż Local Heroes została umieszczona pod wpisem – jeśli uwzględnimy daty powstania fanpejdży, w tym miejscu macie Państwo rację. Niemniej data pojawienia się na fanpejdżu to nie KRS, a tych danych nie udało mi się znaleźć – choć oczywiście powinnam je znać, żeby wpis był absolutnie rzetelny, mój błąd, przyznaję. Czy dane z KRS-u potwierdzają dane z facebooka? Justin nie został we wpisie skojarzony z Państwa sklepem, ale z marką Local Heroes.

      • Lokal Hero

        Sklep jest prowadzony przez firmę, która na rynku jest już ponad 5 lat. Gdyby ktoś był zainteresowany to z chęcią udzielilibyśmy informacji. Natomiast na pewno nie będziemy post factum upubliczniać ich na blogu.

        • http://www.modologiablog.pl/ modologia

          To napiszę tak: jeśli firma prowadząca sklep i istniejąca od pięciu lat nazywa się „Lokal Hero”, to sprawa nie pozostawia wątpliwości, najprawdopodobniej byliście Państwo pierwsi.

          Jeśli natomiast nazwa firmy to nie „Lokal Hero” (bo nazwa strony internetowej nie musi być identyczna z nazwą firmy, która stronę prowadzi) , to nadal pozostaje pytanie „kto był pierwszy?” jeśli chodzi o nazwanie sklepu internetowego/marki „lokalnym bohaterem/lokalnymi bohaterami”.

          Rozumiem, że nie jesteście Państwo zainteresowani upublicznianiem takich informacji na blogu.

          Natomiast faktycznie ciekawi mnie, dlaczego umieściliście Państwo na swojej stronie internetowej następujące zastrzeżenie: „Jakakolwiek zbieżność z czymkolwiek jest jak najbardziej zamierzona a ewentualne roszczenia zostały uwzględnione w naszej polisie ubezpieczeniowej”. W tym punkcie moja interpretacja jest taka, że spodziewaliście się Państwo różnorakich skojarzeń. Ale może chodziło po prostu o film „Local Hero”?

          • Jackson Mendoza Bollock

            Jest jeszcze skateshop Lokal Hero na Filipinach. Naprawdę. Proponuję wycieczkę na Filipiny i materiał na kolejny post gotowy :)

          • Jackson Mendoza Bollock

            Tylko nie mam pojęcia, ile tam kosztuje wyciąg z KRS i czy coś takiego prowadzą. I niezmiernie nam miło, że tekst pisany dla żartu przy wieczornym piwku okazał się dla kogoś taki ciekawy. Czy ma Pani inne kryminalno-detektywistyczne skojarzenia np z Limonką lub miejscowością Rzeszotary? No i najważniejsze – kiedy możemy spodziewać się Pani pierwszej powieści?

          • http://www.modologiablog.pl/ modologia

            Ta nazwa nie jest zastrzeżona do rynku polskiego i nie dotyczy wyłącznie sklepów i marek. Podałam na końcu wpisu informację o datach dostępnych z facebooka, bo te dane są dostępne. Uważam, że to wyjaśnia sprawę.

  • anna

    no niestety ale ku Twemu niezadowoleniu sklep powstal duzo wczesniej :) I nie ma nic wspolnego z ta pseudo cukierkowa hodowla MTV z warszawki. POZDRAWIAM!

    • http://www.modologiablog.pl/ modologia

      Jak widzisz z toku dyskusji powyżej, wciąż uzgadniamy te szczegóły. Moim niezadowoleniem jest jak na razie niemożność dotarcia do pewnych informacji. Za to cała ta sytuacja dała mi do myślenia, co przyznaję bez wielkiej przykrości. Nic tak człowieka nie uczy jak potknięcia ;)

  • BC

    Autorka dala ciała bez dwóch zdań i teraz próbuję ratować swoją osobę KRS’em, Proponuje zdjąć ten bardzo słaby artykuł, jak już zakończysz śledztwo KRS’owe. Zero rzetelności, wprowadzasz ludzi tylko w błąd, zalatuje mi tu zniesławieniem. Pozdrawiam

    • http://www.modologiablog.pl/ modologia

      Zamieściłam w P.S.wpisu informacje o datach uzyskanych z fanpejdża wyjaśniające stan rzeczy – czyli odpowiedź na moje pytanie, komu – na podstawie danych z fanpejdża – można dać pierwszeństwo (dane z fanpejdża to jedyna oficjalnie dostępne dane, jakimi sklep i marka dzielą się publicznie) . Chętnie zamieszczę sprostowanie, jeśli tylko uzyskam nowe informacje. Pozdrawiam.

    • Jackson Mendoza Bollock

      Autorka ma najwięcej wyświetleń bloga w jego historii, i pewnie to ją najbardziej cieszy :D

      • http://www.modologiablog.pl/ modologia

        Nie, ten wpis nie generuje zwiększonej ilości wejść.

  • Łukasz Majcher

    kilo chuja

  • Fashion Split Personality

    Czytam komentarze pod postem i nie wierzę. Twojego bloga czytam od dłuższego czasu i jestem pewna, że ten tekst nie miał na celu zdeprecjonowania ani marki, ani tym bardziej wywołania taniej sensacji. Mam wrażenie, że tekst nie został przeczytany ze zrozumieniem. Nikt tutaj nikogo o nic nie posądza, zadanie pytania o inspiracje również nie jest formą denuncjacji. Przecież to nie są takie same nazwy, ich brzmienie również się różni. Komentarze poczynione przez Lokal Hero to wizytówka firmy i informacja o brakach w PR-e. Dominika z Modologii powinna pytać dziewczyny z LOCAL HEROES o zdanie, zgodę na pisanie o ich marce ? To chyba jakiś żart. Jeśli uważacie Państwo, że w tekście są nieścisłości – to proszę o tym napisać ale bez personalnych wycieczek, ironizowaniu o piwku itp., bo to mało profesjonalne i niefajne zachowanie. Na rynku funkcjonuje wiele zapożyczeń, inspiracji mniej lub bardziej dosłownych – marka zawsze obroni się jakością i oferowanym produktem, a nie robieniem sensacji z tematu w którym jej nie ma….

    • Evergreen

      True story!

  • Joanna Dydynska

    Osłupiałam lekko czytając komentarze:). Uderz w stół…czy jakoś tak?

    • http://www.modologiablog.pl/ modologia

      W następnym wpisie wracam do muzeum. Cicho, spokojnie i tylko pani w kapciach za mną drepcze. A patrząc na sytuację zupełnie z boku (bo i tak można): jakie to piękne studium przypadku na zajęcia z konstruktywnej informacji zwrotnej czy retoryki ;) Always look at the bright side of life ;)

  • MoMo

    Pierwszy drugi, inspirowany czy nie… Lokal Hero swietnie, ze pokazaliscie sie z „najlepszej” strony. Klienci dla, ktorych liczy sie poziom obslugi , podejscie do trudnych sytuacji, umiejetnosc rozmowy w takich przypadkach czy rozwiazywania problemow, a takie przeciez w relacjach z klientami zdarzaja sie czasami maja wyrazny komunikat czego moga sie spodziewac. Juz widze jak mila atmosfera muusi panowac podczas zakupow w Lokal Hero ;)
    Dzieki temu postowi jak ktos zauwazyl mocno wzroslo zainteresowanie blogiem, domyslam sie, ze na strone FB Lokal Hero weszlo rowniez dzieki temu sporo osob (ja, tak). Najwazniejsze to potrafic przekuc takie zainteresowanie w zainteresowanie marka. A mozna by. Wystarczylaby odrobina poczucia humoru, taktu, dystansu, luzu i uprzejmosci. A tak Lokal Hero kojarzy mi sie z bazarowym gburem, ktory nie lubi gdy sie o nim mowi.