„Modowy” – o przymiotniku słów kilka

27 lutego 2017

Może nawet więcej niż kilka. „Modowy” to przymiotnik, który nadal budzi emocje i zdaje mi się, że albo się go kocha, albo nienawidzi. Niektórzy nadużywają, inni unikają jak ognia. Według mnie jest praktyczny i potrzebny. Proponuję dziś zajrzeć zatem do słowników i sięgnąć po opinie językoznawców, żeby uporządkować to, co zostało w tym temacie powiedziane.

logo-fb (1)

Zacznijmy od podstawowego rozróżnienia: przymiotnik „modowy” nie znaczy „modny” (ang. fashionable), jest to raczej słowo, które wielu kontekstach zastępuje angielskie słowo „fashion”. Przykładem może być  np. „fashion film” tłumaczony jako „film modowy” (ale także jako „film mody”) oraz „fashion journalist” czyli „dziennikarz modowy” (choć funkcjonuje także określenie „dziennikarz mody”). W artykułach prasowych i na stronach internetowych pojawiają się określenia takie jak „prasa modowa”, „biznes modowy” – odpowiednik „fashion business”, „przemysł modowy” – odpowiednik „fashion industry” (np. w tytule konferencji naukowej organizowanej przez warszawską szkołę wyższą ViaModa Industrial: „Rozwój designu w Polsce na przykładzie doświadczeń włoskiego przemysłu modowego”). Wyższa Szkoła Ekologii i Zarządzania w Warszawie miała kiedyś w swojej ofercie studia podyplomowe z zakresu „Zarządzanie marką modową (Fashion Brand Management)”, a portal Sophisti.pl organizował konkurs na najlepszy „modowy blog” – odpowiednik anglojęzycznego „fashion blog”.

W przypadku określeń „przemysł modowy” oraz „marka modowa” pojawia się pytanie,  dlaczego ich autorzy nie korzystają z określeń takich jak „przemysł odzieżowy” oraz „marka odzieżowa” lub też na czym polega różnica między „przemysłem modowym” i „przemysłem odzieżowym” oraz odpowiednio między „marką modową” i „marką odzieżową”. Można przypuszczać, że jest to podyktowane względami wizerunkowymi – określenie „modowy” podnosi rangę tak nazwanej marki odzieżowej. Ale czy poza pustosłowiem podyktowanym marketingowymi względami jest można wskazać jakieś sensownie uargumentowane powody, dla których „modowy” jest lepszy niż „odzieżowy”? Na razie na takie uzasadnienie jeszcze się nie natknęłam.

Przymiotnikiem „modowy” bardzo często posługuje się Marcin Różyc w książce Nowa moda polska (2013). Autor używa takich określeń jak  „modowa ulica” i „modowe analogie”, „modowa historia”, „modowa dzielnica”, „modowy punkt zapalny”, „modowa sieciówka” – ale „marka mody”, „modowe doświadczenie” i „impreza modowa”, „modowa stolica”. U tego autora niemal wszystko może być modowe, co zresztą nie przeczy intuicji – jeśli „modowy” to znaczy „związany z modą” lub „dotyczący mody” to możemy przyjąć, że „modowe” potencjalnie może być wszystko. Pamiętajmy jednak, że nie wszystko jest. Niemniej książka ta dla poszukujących przykładów użycia słowa „modowy” jest niekwestionowaną kopalnią i na pewno numerem jeden w rodzimej literaturze pod względem zagęszczenia „modowych” na stronę.

Na stronie internetowej Słownika Języka Polskiego PWN znalazłam następujące pytanie z 1. marca 2003 roku (problem jak widać nękał niektórych już ponad dobrą dekadę temu): „Czy istnieje w języku polskim przymiotnik modowy, utworzony od rzeczownika moda?”. Mirosław Bańko odpowiadający na pytania zamieszczone na stronie SJP odkrył, że przymiotnik nie jest nowością ostatnich lat w języku polskim: „Już chciałem odpowiedzieć, że nie, ale w Korpusie Języka Polskiego znalazłem – ku swemu zaskoczeniu – kilkanaście cytatów, głównie z prasy. Najstarszy z nich pochodzi z 1969 r., co znaczy, że słowo to wcale nie jest tak nowe, jak mogłoby się wydawać. Upowszechnia się jednak powoli, o czym świadczą nasze wątpliwości” (www.sjp.pwn.pl). Ja znalazłam „modowego” jeszcze wcześniej: w jednym z numerów „Ty i Ja” z 1964 roku, ale byłabym ostrożna z zapewnieniem, że jest to najwcześniejsze jego użycie w prasie.

Z kolei w 2009 roku na stronie internetowej Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Gdańskiego pojawiło się zapytanie o poprawność użycia przymiotnika „modowy” w konkretnym przykładzie znalezionym w prasie. Zapytanie zostało sformułowane następująco:

„Czy poprawny jest przymiotnik modowy, użyty w jednym z artykułów w wyrażeniu czaso-
i kosztochłonne poszukiwania modowe
, oznaczającym (według tego artykułu) „dobieranie bluzek, sukienek i kozaków, kompletowanie jak najbardziej atrakcyjnych zestawów”?”

Odpowiedź natomiast brzmiała tak:

„Przymiotnik modowy nie został dotąd zapisany w żadnym ze słowników języka polskiego. Jedynym notowanym przez słowniki przymiotnikiem od rzeczownika moda jest modny. Przymiotnik ten – jak podaje Słownik współczesnego języka polskiego – znaczy „taki, który jest zgodny z obowiązującą modą, będący obecnie w modzie”.  Przymiotnik modowy wystąpił jednak w wyrażeniu poszukiwania modowe w innym znaczeniu, nie chodzi tu przecież o modne poszukiwania, czyli poszukiwania, które są „w modzie”, lecz o „poszukiwania modnych zestawów’, czyli ogólniej: „poszukiwania związane z modą, dotyczące mody”. W tym ogólnym znaczeniu przymiotnik modowy pojawia się coraz częściej również w innych tekstach współczesnej polszczyzny. Forma ta pojawiła się w Internecie, na przykład w wyrażeniu magazyn modowy, można się też z nią spotkać w artykułach dziennikarskich. Jest to na razie słowo dość rzadkie, ale zapewne będzie się upowszechniać, przede wszystkim ze względu na brak przymiotnika o tym znaczeniu w polszczyźnie oraz ze względu na dużą produktywność przyrostka –owy, tworzącego przymiotniki od rzeczowników. W połączeniu z wyrazami dom, magazyn itp. ciągle lepiej jednak używać tradycyjnych konstrukcji z rzeczownikiem w dopełniaczu: dom mody, magazyn mody (konstrukcję dom mody notuje np. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN). Natomiast w tekście artykułu zamiast wyrażenia czaso- i kosztochłonne poszukiwania modowe lepiej użyć jakiegoś określenia dłuższego, ale bardziej jednoznacznego, ponieważ przymiotnik modowy jest w tym kontekście niezrozumiały i nieodpowiedni stylistycznie (zwykłe dobieranie ubrań i dodatków niepotrzebnie zyskuje tu rangę specjalistycznego terminu)”.

Widzimy, że użycie tego przymiotnika nie zawsze jest do końca stylistycznie i znaczeniowo trafione, a zdanie dotyczące „poszukiwań modowych” brzmi nieco sztucznie. W tym przypadku – przy całej mojej sympatii dla tego przymiotnika – poszukiwaniom nowego ciucha nie trzeba koniecznie dodawać „modowego” aspektu, brzmi to bowiem cośkolwiek pretensjonalnie.

Na przymiotnik „modowy” zwrócił także uwagę językoznawca Andrzej Markowski w tekście opublikowanym w Gazecie Wyborczej w 2014 roku. Markowski zaznacza różnicę między słowami „modny” i „modowy” – temu drugiemu przypisuje znaczenie „związany z modą”. Podaje przykład zmiany zachodzącej w języku polskim w wybranych sformułowaniach:

„Do niedawna używało się połączeń bez tego przymiotnika. Były tendencje w modzie, magazyny poświęcone modzie, byli kreatorzy mody. Dziś są tendencje modowe, magazyny modowe, kreatorzy modowi. I oczywiście blogi modowe, które stają się modne. Czyli modne blogi modowe” .

Jak wracam do przykładów podanych przez profesora Markowskiego to ciekawi mnie właśnie ten moment przejścia od „trendów w modzie” do „trendów modowych” lub od „magazynów poświęconych modzie” do „magazynów modowych”. Czy następuje jakaś zmiana pokoleniowa wśród osób piszących o modzie? Czy jest to podyktowane względami innymi niż ekonomia języka?

Do słowa „modowy” przekonują się też powoli naukowcy. Przykłady, jakie znalazłam, są następujące:

1. „SUV jako potwór nieco studzi więc optymizm tych, którzy wierzą, iż czasy, w których dominują konsumpcyjne nisze, kustomizacja, long tail i szafiarki promujące modową unikalność, to epoka, w której dopełnia się wolnościowy mit modernizacyjny, zgodnie z którym każdy ma nie tylko prawo do samorealizacji, ale też możliwość jego urzeczywistnienia” (Marek Krajewski, „Są w życiu rzeczy… Szkice z socjologii przedmiotów”, 2013);

2. „Wszystkie atrybuty i cechy mody okazują się pochodną zmysłowego doświadczenia. Można by rzec, iż wyznaczniki te toczą nieustanną grę z naszymi zmysłami. Pozwalają także dość precyzyjnie opisać zachodzące przekształcenia i wyjaśnić, dlaczego tak wielki zmianom na zewnątrz modowego idiomu (kobiece spodnie, talia osy, kostium bikini, suknia worek, spódniczka mini itp.) odpowiadają relatywnie niewielkie, a niekiedy bardzo małe zmiany wewnątrzsystemowe” (Marek Hendrykowski, „Film i moda”, 2011);

3. „Inaczej mówiąc, dany gen modowy musi najpierw okazać się społecznie potrzebny, czy wręcz niezbędny, aby zaistniała z jego udziałem określona ekspresja modnego aktualnie kostiumu, rekwizytu, trendu czy stylu” (Marek Hendrykowski, „Film i moda”, 2011).

Z tymi przykładami mam problem o tyle, że jeśli zostaną wyrwane z kontekstu, to jak odpowiedzieć zgrabnie na pytanie: co to jest „modowa unikalność”, „modowy idiom” czy „gen modowy”? Metaforyczność tych określeń jest daleko posunięta – można co prawda założyć, że „intuicyjnie wiemy”, czy mogłaby być „modowa unikalność”, ale to przypomina tworzenie trudnych słów na opisanie prostych zjawisk. Zamiast „modowej unikalności” szafiarek można napisać „oryginalny styl” i tym samym zyskać przejrzystość zdania (choć to niekoniecznie jest wartość dodana w świecie naukowym).

W relacji miłosno-nienawistnej wobec przymiotnika „modowy” ważne jest jednak to, że został uznany za akceptowalną formę przez profesora Jana Miodka, który w artykule wyjaśniającym znaczenie tego słowa, jego istnienie i powody jego użyteczności przedstawił następująco:

„Stworzyła go zaś niewątpliwie potrzeba posługiwania się słowem semantycznie różnym od powszechnie znanej postaci modny. Ta ostatnia znaczy tyle, co „popularny w jakimś okresie lub miejscu, będący w modzie” (modny fason, modne uczesanie, modne kierunki w sztuce), „ubierający się według najnowszej mody” (modna dziewczyna), przymiotnik modowy natomiast kryje w sobie o wiele pojemniejsze treści, sprowadzające się do parafrazy „związany z modą, dotyczący mody, poświęcony modzie” (Miodek 2014).

Bez względu zatem na niechęć wielu użytkowników języka polskiego wobec tego nowego słowa, przymiotnik ten pod względem gramatycznym jest poprawny, a wskazane przez Miodka racje formalno-znaczeniowe uzasadniają jego użycie w języku polskim. Słowo „modowy” na pewno będzie także coraz częściej pojawiało się w tekstach naukowych, ponieważ pozwala na bardziej zwięzłe tłumaczenie niektórych znaczeń słowa „fashion” w podanych wyżej frazach, np. dziennikarz modowy czy blog modowy, i pozwala uniknąć opisowych sformułowań przedstawionych w cytowanym powyżej fragmencie (np. „poświęcony modzie”). Można starać się korzystać z określeń takich jak „związany z modą”, ale ekonomia języka jest nieubłagana i w większości sformułowań „modowy” wygryzie opisowe określenia. Wiem, że wielu osobom to słowo po prostu „nie brzmi”, jawi się jako pretensjonalne, jako koślawy anglicyzm zataczający coraz szersze kręgi w związku z tym, że tematy związane z modą są niezwykle modne. Może jednak te bóle osłodzi opinia profesora Miodka i powyższe zestawienie, choć wybrane przykłady nie zawsze cieszą oko i ucho. „Modowy” to po prostu wybór pragmatyczny.

A na koniec pomyślcie o takim słowie jak „modowcy” – to tłumaczenie angielskiego słowa „fashionistas”. Kojarzę je z felietonu Joanny Bojańczyk i myślę sobie, że dobrze oddaje pewną zapalczywość w umiłowaniu mody i podążania za jej wskazaniami u niektórych przedstawicieli naszego gatunku. Widzę oczami wyobraźni taki Związek Młodych Modowców parających się modowymi problemami świata… ok, wyobraźnia posunęła się ciut za daleko. Niemniej zapytam: jak Wam się „modowiec” podoba? I co myślicie o stosowaniu słowa „modowy”? Pytając po modowemu właśnie: hot or not?

  • Malwa&Michał O Modzie

    Jak zawsze solidny tekst! My przymiotnik „modowy” lubimy i przekonaliśmy się do niego szybko, bo tak, jak sama mówisz jest on potrzebny na co dzień. O modowcach słyszymy pierwszy raz, ale brzmią rockowo, motocyklowo – może też się przyjmą! :)

    • http://www.modologiablog.pl/ modologia

      Rzeczywiście, mogą być i modowcy-rockandrollowcy, podoba mi się to skojarzenie :) Dziękuję za komentarz, tym bardziej, że dzięki temu odkryłam Wasz kanał na YT :)

  • http://swieczek.pl/ Świeczek

    Świetny tekst, taki modowo-językoznawczy ;) Sama miałam problem z tym słowem, gdy używano go jako wartościujące pozytywnie: modowa fryzura, makijaż czy zdjęcie miały rzekomo być lepsze od takich „zwykłych”. Ale wyczuwałam w tym raczej pustosłowie ;)

    • http://www.modologiablog.pl/ modologia

      Dziękuję :) Nie da się ukryć, że to słowo bywa nadużywane, ale nie zmienia to faktu, że jest użyteczne. A skoro jest akceptacja profesorów to wręcz należy go używać ;)